Pomorze Zachodnie

Wracamy w rejony Szwajcarii Połczyńskiej. Standardowo w piątek ostatnim pociągiem, tym razem jedziemy do Złocieńca, po drodze dosiada się Sebastian, a potem już szybciutko na nocleg nad j. Skąpe, gdzie już czekał na nas Zbyszek z ogniskiem. Mieliśmy iść spać, no ale skoro ognisko już było… i tościki, to trzeba było pogadać 🙂 Największego odkrycia […]

Czytaj dalej

Jadąc na święta w Bory Tucholskie, aby nie stracić dnia na podróż postanowiliśmy pomimo nie najlepszej pogody wyskoczyć po drodze na mały, rowerowy rekonesans. Padło na okolice Wiewiecka. Zaczęło się od mnóstwa błota, które towarzyszyło nam aż do końca wycieczki. Jadąc wzdłuż linii kolejowej zaliczamy po drodze dość wysoko położone grodzisko oraz ruiny kruszarni. czarny […]

Czytaj dalej

Plan na weekend był prosty, czyli jak zwykle pojeździć na rowerze, a przy okazji odwiedzić znajomych w Mirowie na przedświątecznym ognisku, no i w końcu zobaczyć ich pole namiotowe Marigold. Wieczorem dojeżdżamy pociągiem do Namyślina, potem przez las jedziemy na rozlewiska w okolicach Porzecza i w oczekiwaniu na deszcz kładziemy się spać. Padało całą noc, […]

Czytaj dalej

Tym razem rowerową szwendaninę urządziliśmy sobie gdzieś na pograniczy trzech województw. Start w Szczecinku, Kronospan chyba pracuje przez całą dobę. No ale uciekamy zaraz w las, aby dojechać na nocleg gdzieś nad Gwdą, tylko jeszcze musimy znaleźć resztę ekipy, która już tam powinna być. Nocleg bardziej nad Czernicą wyszedł, ale w pobliżu Gwdy. Był sobie […]

Czytaj dalej

Tym razem pojechaliśmy na wschodnie rubieże naszego województwa. Startujemy późnym wieczorem w Sławnie i jedziemy na południe, aby gdzieś na skraju lasu poszukać noclegu. Z tym większego problemu nie było, tak jak i z ogniskiem. Problem był jak zwykle tylko z Korbą, która od rana tylko czekała, aż się wynurzę z namiotu 🙂 Ranek był dość […]

Czytaj dalej

To był ciężki weekend… taneczny. Najpierw zaliczyłem trzy imprezy z rzędu dzień po dniu, potem w pociąg z Poznania do domu i szybko w kolejny pociąg do Rokity. Cel? Na grzybki. Tym razem na prawdziwki i ewentualnie bardzo ładne podgrzybki, no dobra jeszcze maślaczki do sosu 🙂 Na wyjeździe z Rokity kierujemy się zobaczyć ten […]

Czytaj dalej

Wycieczek grzybowych ciąg dalszy. Głównym celem było zmapowanie przez Grelusa czerwonego szlaku pieszego do Chojny, bo na openstreetmap było kilka dziur. Startujemy w sobotę rano świtem koło południa, bo Wanda chciała się jeszcze nieco wykurować i jedziemy pociągiem do Godkowa, aby gonić Grelusów, którzy dzień wcześniej spali koło Mieszkowic. Okazuje się, że nie mamy się […]

Czytaj dalej

Szukając pomysłu na wycieczkę postanawiamy przejechać się ze Złocieńca w rejon Wałcza, kończąc trasę w Dobinie. Wieczorem lądujemy z Wandą i Korbą w Złocieńcu, czekamy na Zbyszka i razem jedziemy nad j. Skąpe na wcześniej ustalone miejsce noclegu, gdzie poczekamy na Grelusów. Zbyszek wziął toster, więc na kolacje były pyszne grzaneczki z ogniska 🙂 Ta […]

Czytaj dalej

Pojechaliśmy odpocząć od ciągłego pedałowania przez cały dzień, a przy okazji spotkać się z Olą, Kuba i Pepi, czyli kierunek Ińskie Lato Filmowe. Startujemy w Węgorzynie i od północnej strony objeżdżamy j. Węgorzyno. Przez większość czasu wzdłuż drogi biegnie przy jeziorze ścieżka z której postanowiliśmy skorzystać, tym bardziej, że nie było jej na mapie. Pomostów […]

Czytaj dalej

Z braku pomysłu na wycieczkę, Wanda wymyśliła że pojedziemy od Klasztoru Cystersów w Chorin do Klasztoru Cysterskiego w Kołbaczu, a przy okazji zahaczymy o MediaMarkt w Schwedt 🙂 No więc ruszyliśmy w sobotę z rana, dołączyliśmy się do biletu jakichś dziewczyn które nas kojarzyły w Rowerowego Szczecina i pojechaliśmy pociągiem w kierunku Berlina. W Angermunde […]

Czytaj dalej