Niemcy

Lipsk zaliczony, a więc obieramy kierunek na Poczdam. Najpierw trzeba się wydostać z miasta w kierunku północnym, a potem trzymając się regionalnych szlaków kierujemy się na Delitzsch. Wybieramy drogę prowadzącą wokół kopalnianych jeziorek. Szczególnie fajne jest Werbeliner See. Wzdłuż niego prowadzi dołem droga szutrowa, a górą asfalt po którym wiedzie szlak rowerowy. Oczywiście wybór jest […]

Czytaj dalej

Po Boruszynie zrobiliśmy sobie dzień przerwy, na ładowanie akumulatorów i na kolejny tydzień ruszyliśmy do Niemiec. Najpierw na skraj Brandenburgii pociągiem do Herzbergu, a potem już lokalnymi szlakami w kierunku Lipska. Herzberg, zwyczajne ładne niemieckie miasteczko, z ciekawym, nieco ukrytym pałacykiem. Jedziemy wzdłuż Schwarze Elster do Bad Liebenwerdy. Pierwszy dzień traktujemy dość łagodnie, robimy kilkanaście […]

Czytaj dalej

Ostatni etap majówki będzie wiódł wzdłuż Nysy Łużyckiej z małym odbiciem po polskiej stronie. Będąc w Zittau jedziemy z Maćkiem na trójstyk granic, tym razem odwiedzam go z niemieckiej strony. I dalej szlakiem Odra-Nysa. Maciek w końcu dosiada Bullita i szybko nie chce go oddać 🙂 Kloster Sankt mariental. Będąc na wysokości Radomierzyc przejeżdżamy granicę […]

Czytaj dalej

Czas jechać dalej. Początek maja to czas pylenia sosny, więc Niemcy z rana odkurzają swoje namioty, które jak się okazuje mają zupełnie inny kolor niż ten, który był wcześniej widoczny. Ogólnie tego dnia zmierzamy do czeskiej części tej szwajcarii, ale zaczynamy od jazdy w przeciwnym kierunku na górę Weifberg, gdzie znajduje się wieża widokowa. Widok […]

Czytaj dalej

Korzystając z idealnie przypadającej majówki bierzemy 2 dni urlopu co daje 9 dni wolnego i jedziemy na wspólną wycieczkę z Majką i Maćkiem. Najpierw sami pociągami z kilkoma przesiadkami jedziemy do Drezna. W zasadzie to wielkie ryzyko jechać z Korbą na tydzień, no ale co tam, najwyżej po dwóch dniach wrócimy do domu. Co prawda […]

Czytaj dalej